Przejdź do treści

Krytycy o...

Recenzja: Nowe Książki

poniedziałek, 07-06-2010

Dwa lata po wydaniu Bambino, powieści bardzo dobrze przyjętej i nominowanej do kilku najważniejszych nagród literackich w Polsce, Inga Iwasiów publikuje już Ku słońcu, ciąg dalszy tej szczecińskiej sagi powojennej. Utwór jednak wcale nie jest zwykłym sequelem, gdyż autorka zapropo­nowała czytelnikom „przesterowanie” ich upodobań wyrobionych przez Bambino, kon­frontując ich z interesującą i zgoła odmienną problematyką. więcej »

“Ku Słońcu”, czyli Ingi Iwasiów sen o Szczecinie – pisze Michał Matlak

poniedziałek, 17-05-2010

“Nieprzegadane musi być prześnione” – to przywołane przez jedną z bohaterek powieści Ingi Iwasiów zdanie może posłużyć za klucz do całej książki. “Ku słońcu” jest wielkim snem o Szczecinie ostatnich trzydziestu lat, fabułą o tym, co jest obecne w szczecińskiej świadomości, a czasem także i podświadomości więcej »

Recenzja: Patrycja Pustkowiak “Idziemy, spoglądając wstecz”

poniedziałek, 10-05-2010
Panorama współczesnej Polski w powieści obyczajowej? Brzmi to groźnie, ale Inga Iwasiów wychodzi z tej opresji obronną ręką, pisząc kolejną udaną książkę dla ludzi chcących zrozumieć naszą współczesność.
Inga Iwasiów podobno wcześnie chodzi spać, bo gromadzi sny do kolejnych powie­ści. To dużo mówi o jej pisaniu. Bo mimo że pisarka tworzy realistyczną prozę oby­czajową, to raz po raz ucieka od dosłowno­ści i konkretu, zawieszając zdarzenia mię­dzy jawą a snem, między realnym wyda-. rżeniem a stanem ducha. Już zresztą sam tytuł – „Ku słońcu” – choć troszkę razi podniosłością, jest niejednoznaczny. więcej »

Recenzja: Dziennik Wschodni “Makroprzemiany w mikroświecie”

poniedziałek, 10-05-2010

“Ku słońcu” jest prozą odrębną, ale można ją czytać jako kontynuację poprzedniej książki Ingi Iwasiów .Bambino*. Magda, córka Jana i Marysi, powraca do Szczecina, żeby pożegnać się z umierającą ciotką Ula. Ciotka należy do starszego pokolenia rodziny, które dobrze i na własnej skórze poznało wszystkie przemiany, jakie dokonywały się w ostatnich dziasiątkach lat. Inga Iwasiów kreśli szeroką panoramę takich właśnie prze­mian i osądów, ale pokazuje to przez pryzmat jednostek, członków jednej rodziny. Wciąga w meandry przeszło­ści, odwołuje się do wspo­mnień osobistych, a nawet takich z pogranicza snu i wyobrażeń. Trzeba się nad tą prozą uważnie pochylić. maria kolesiewkz Inga Iwasiów – .Ku słońcu” (Świat Książki)

Recenzja: Nowa Trybuna Opolska – “Ku słońcu”

poniedziałek, 10-05-2010

To kontynuacja poprzedniej po­wieści autorki „Bambino”, ci sami Ixjhalcrowie, tyle że starsi. Dzieci do­rosły, a nawet weszły w smugę cie­nia I teraz one mają problemy Świet­nie zarysowany wątek miłości star­szej kobiety i młodszego o ćwierć wieku mężczyzny. Portret Polaków w minionym trzydziestoleciu.

Recenzja: Agata Grabau, Przegląd, “Ku słońcu”

poniedziałek, 10-05-2010
„Ku słońcu” to kontynuacja nomi­nowanej do Nike powieści „Bambi­no”, choć można ją czytać także jako od­rębną całość. Młodzi bohaterowie „Bam­bino”, Magda i To­mek, już dorośli, a dojrzali Anna, Ma­rysia, Ula – zmarli lub właśnie umierają Bambino” było historią szarego, trudnego życiaw PRL

Recenzja “Ku Słońcu” – Dariusz Nowacki

wtorek, 06-04-2010

Szczecin, Kanada, nowe życie

Nowa, wyśmienita książka Ingi Iwasiów. Pisarka jest niezłomną tropicielką niuansów, najwyższej klasy specjalistka od wychwytywania i opisywania smaków i dotyków. Pociąga ją wszelka wieloznaczność i nierozstrzygalność
Poprzednia powieść Ingi Iwasiów (“Bambino”, 2008) została dobrze przyjęta przez krytykę i obsypana zaszczytami (m.in. znalazła się w finałach Nike, Angelusa i Cogito). “Ku słońcu” to fabularna kontynuacja tamtej opowieści. Dość powiedzieć, że fabuła pierwszego utworu urywa się w roku 1981, rzecz najnowsza przedstawia wypadki, jakie zaszły od początku lat 80. po lata ostatnie. więcej »

Marek Radziwon, Gazeta Wyborcza, czerwiec 2009

wtorek, 02-06-2009

„Bambino” Ingi Iwasiów wykracza daleko poza lokalne, szczecińskie rogatki. To opowieść o kilku skomplikowanych polskich powojennych dziesięcioleciach. Ale też nie od rzeczy będzie przypomnieć, że sama autorka jest szczecinianką, że pisze o krainie, w której sama wzrastała. „To nie jest biograficzna czy rodzinna opowieść w ścisłym tych słów znaczeniu (…). Z drugiej strony (…) wierzę, że literatura zawsze jest autobiograficzna, że pisarze nigdy nie piszą rzeczy, które ich nie dotyczą”.

Artur Madaliński, Tygodnik Powszechny, grudzień 2008

wtorek, 02-12-2008

Powieść Ingi Iwasiów nie chce zawłaszczać bistoru, nie przynosi kolejnej zbanalizowanej wersji PRL, nie próbuje w sposób infantylny wykładać „prawdy historycznej”. Raczej stawia pytania, niż daje jasne odpowiedzi, raczej budzi niepokój niż niezachwianą pewność, raczej rozgrzebuje rany, niż je zaaklepia. A przy tym jest bardzo dobrze napisana. Ma zatem wszystko, czego oczekuję od interesującej literatury.

Erazm Kuźma, Kurier Szczeciński, październik 2008

czwartek, 02-10-2008

Powieść Iwasiów pisana jest z perspektywy kobiecej, jest walką o prawo do własnego języka, o możność i umiejętność przetłumaczenia świata na swój język. W sumie: warto więc tę ksiązkę czytać, uczyc się cudzego języka i toczyć wielojęzyczny spór, bo nie wierzę w trwałą idyllę więzi międzyludzkich. I chyba nie wierzy w to także autorka “Bambina”.