Chłodnik litewski 2
Otóż dnia tego w kraju należącym do Unii Europejskiej miejsce miały dwa wydarzenia: Europride 2010 oraz Bitwa pod Grunwaldem. Trzeci dzień w Wilnie, a wrażeń już mnóstwo. Najpierw jednak o tym, co działo się w Polsce, bo tvn24 poszedł za mną, nałóg słuchania wiadomości z telewizora jest jedną z przypadłości, które zamierzam osłabić podczas tych wakacji. Załóżmy, że nie jesteśmy przyzwyczajone do słuchania stacji polskich, dziennikarzy niezależnych od nie wiadomo czego – może słabo znamy język polski: jaki obraz kraju nad Wisłą z dnia 17 lipca, temperatura 40 stopni w cieniu, się nam jawi? Otóż dnia tego w kraju należącym do Unii Europejskiej miejsce miały dwa wydarzenia: Europride 2010 oraz Bitwa pod Grunwaldem. Dziennikarze musieli dodać do tego zestawu jeszcze pogrzeb księdza Jankowskiego, więc ruch jak na lipcową sobotę mieli niezły. Najważniejsze były dwie bitwy: pod Grunwaldem i o warszawskie ulice. Pięć w sumie marszy-parad-zgromadzeń, przy czym parada gejowska najgorętsza. Bo zachodziła obawa granicząca z pewnością, że jakieś pióra w d… mogą się pojawić, a gdyby tak, kamera natychmiast ma obowiązek ich pokazywania, w końcu dziennikarze są obiektywni. No i pokazali. Ile razy byście nie włączyli telewizora, albo Ryszard Kalisz, albo dwaj całujący się chłopcy, albo jakiś diabeł na tle prześmiewczego transparentu, że niby kochają katolików, wiemy co o tym myśleć. Piór mało, jednak się całowali, bezwstydnie naruszając powagę ulicy warszawskiej.
Dziennikarze używając tych wszystkich słów jak transseksualizm, związki partnerskie i w dodatku lesbijka trzymali ręce blisko ciała, przyjmując postawę obronną, bo nie wiadomo kiedy homo zaatakują. Co innego, gdy otwierali temat słuszny: bitwy pod Grunwaldem. Uśmiech, rozluźnienie, akceptacja. Cóż z tego, że czachy się rycerzom pod zbroją ugotują? Trudno, służba tradycji. Zbroje piękne, pióra zresztą też żywe przed wydarciem z d… takiego na przykład pawia, w ogóle tłum sam za siebie mówi, pokazuje, gdzie bije tętno prawdziwej kultury, prawdziwego życia.
No więc taki mamy obraz świata. Parada w Warszawie zagraża cywilizacji, podczas gdy rycerze pod Grunwaldem to normalka. Jak się ludzie w repliki zbroi ubiorą, do walki staną, pożar, nabijanie, ćwiartowanie, głów odcinanie, cepami dobijanie odegrają, to na chwałę Ojczyzny, Cywilizacji Ludzkiej i w ogóle. To całkiem jest normalne, że dorośli ludzie w XXI wieku zakładają bractwa rycerskie i dzieciom pokazują jak drzewiej zabijano, natomiast obecność osób nieheteronormatywnych na ulicy grozi upadkiem świata.
Jakąż moc przypisują niektórzy ludzie seksowi! Bo mówiąc „gej”, mają przed oczami seksualne harce, chociaż tokować będą o niedopuszczalności adopcji. Niby chodzi o zasady, a naprawdę o ten film pornograficzny, wyświetlany w niektórych głowach. Ponieważ obsesyjnie myślą o zakazanym seksie, widzą na ulicy rozpasanie. Pod Grunwaldem oczywiście nie, rozpasania żadnego, szczelne zakrycie zbrojami.
Tak więc Polska w tę upalną sobotę była krajem, w którym przez ulice przeszły osoby zadające pytania o współczesność, w której żyjemy. Pod Grunwaldem natomiast odbyła się bardzo normalna impreza historyczno-kulturalna z udziałem księcia Witolda, króla Jagiełły i z eliminacją Ulryka von Jungingena.
Pióra trzepotały na głowach normalnych facetów i długo jeszcze o tej wiktorii będziemy słyszeć. Co do Europride, na szczęście dziennikarze mogą się rozluźnić.






Chwała Pani za ten tekst! Już skłonna byłam bowiem sądzić, iż tylko mnie razi stronniczość narodu polskiego..Ba! Do stronniczości owej można zaliczyć i inne przywary, typu: homofobia, łgarstwo, ksenofobia i inne. Aż chce się zapytać: “Co z tą Polską?” i walić głową w mur lub biec na oślep jak Szleniec Nietzschego głoszący prawdę o Bogu.
W sercu moim kwitnie jednak ziarenko nadziei..Nadziei na to, iż teksty takie jak ten dotrą do “wielu” i przynajmniej zostaną przeczytane by zasiać w sercu polskim niepokój.. Nowara(Cytuj)
Na pewno w końcu nastąpi zmiana, tylko czy za naszego życia? Pozdrawiam i dziekuję. Inga(Cytuj)
Jak można porównywać paradę grupki pederastów z towarzyszącymi im przebierańcami (np. Pan Pacewicz z Gazety Wyborczej przebrany za niewiastę) do tak wspaniałego wydarzenia, jakie miało miejsce pod Grunwaldem. Takie porównania rzeczywiście powinny zastanawiać. Jestem pełen podziwu dla odwagi Parlamentu Litwy, który zakazał propagandy homoseksualnej. Szkoda, że u nas prawo jest w tym względzie ułomne. Anonim(Cytuj)
Wspaniałe wydarzenie i grupka pederastów…. hmmm, chyba nie wiesz jak wielu pederastów walczyło pod Grunwaldem. I to po obu stronach barykady. Ułomne są teksty anonimowych homofobów a nie konstytucyjne prawo traktujące o równości. Dziwią mnie te kompleksy chowane pod przykrywką “lepszości”. Nie byłoby propagowania miłości, gdyby nie było propagowania nienawiści do niej. To taka równowaga w przyrodzie. Anonim(Cytuj)
Ot, z wrażenia sama się nie ujawniłam
Edyta Konieczna(Cytuj)